logo

Kuchnia dla diabetyków - KONKURS

By | poniedziałek, kwietnia 03, 2017 13 comments

Od kilku tygodni przyglądam się książkom kucharskim dla diabetyków. Co prawda wiele książek, (zwykłych też), zawiera przepisy dla diabetyków na zdrowe i kolorowe dania. Niektóre jednak są tak wymyślne, że nawet nie podejmuję próby ich gotowania. Dzisiaj prezentuję książki kucharskie, które ułatwią życie nie jednemu diabetykowi!

"Kuchnia polska dla diabetyków" i "Kuchnia świata dla diabetyków", Wydawnictwo RM, trafiły do mnie w momencie, kiedy przechodziliśmy (kolejną) rewolucję żywieniową. Pomyślałam wtedy, że na co mi książki kucharskie, skoro połączenie diety bezglutenowej z tym, co do tej pory Franek jadł jest niemal niemożliwe.

Książka książce nierówna, czyli proste przepisy dla diabetyków

Okazuje się jednak, że te dwie książki kucharskie bardzo mi pomogły z dwóch powodów.
Po pierwsze. Zawierają przepisy proste do wykonania ze składników, które zdobędę bez większego problemu i łatwe do przystosowania diety bezglutenowej. Jest to dla mnie ułatwienie, bo wsytuacjach kryzysowych tracę zupełnie wenę do gotowania i chętniej korzystam z podpowiedzi zadając sobie pytanie "Co ja mam dzisiaj ugotować?!"
Po drugie. Zmiana w żywieniu to wielka rewolucja w cukrach, które przy celiakii bardzo ciężko jest opanować i przewidzieć. "Kuchnia polska dla diabetyków" znowu przyszła mi z pomocą. Oprócz gotowych receptur, znalazłam w niej dokładne tabele z informacjami ważnymi dla cukrzyka: wartością IG, kalorycznością oraz informacją o WW i WBT!!
To niesamowite, że gotując coś nie muszę myśleć ile czego wrzucić do garnka i jak to potem policzyć - wystarczy, że skorzystam z przepisu i informacji zawartych w książce.
Czy można zaufać przepisom i wyliczeniom? Książki zostały napisane przez Dorotę Drozd - pielęgniarkę edukacyjną i dietetyka z piętnastoletnim doświadczeniem. Informacje przekazywane są w przejrzysty i łatwy do przyswojenia sposób. Jest w nich nawet rozdział poświęcony wyliczaniu wymienników!


Czy warto kupować książki kucharskie?

Przyznaję, że jestem wielką fanką i kolekcjonerką książek kucharskich. Po prostu uwielbiam je i nawet jeśli nie korzystam to chętnie oglądam piękne zdjęcia jedzenia! A czasami po prostu szukam tam inspiracji, kiedy mam czas i ochotę na "coś innego". 
Jedynym minusem Kuchni polskiej dla diabetyków jest zupełny brak ilustracji. Rekompensują to jednak:

  • przepisy na śniadania, przekąski i przystawki, zupy i dania główne, desery i kolacje - proste i możliwe do wykonania nawet przez osoby, które nie potrafią gotować,
  • przepisy na potrawy wegetariańskie, mięsne, rybne, pasty, wypieki, soki i koktajle,
  • propozycje dań prostych, łatwych do zrobienia w pięć minut oraz wykwintnych, idealnych na przyjęcia,
  • wyliczone dla każdej potrawy indeks glikemiczny, wymienniki węglowodanowe i białkowo-tłuszczowe oraz kaloryczność,
  • porady dotyczące racjonalnego odżywiania się w cukrzycy typu 2
  • odpowiedzi na najważniejsze pytania i wprowadzenie idealne dla osób zaczynających swoją drogę z cukrzycą
Książka "Kuchnia świata dla diabetyków" może stać się natomiast niezwykle smakowitym sposobem oswojenia cukrzycy. Znajdziecie w niej przepisy na dania kuchni włoskiej, francuskiej, greckiej, niemieckiej, holenderskiej, chińskiej, japońskiej, żydowskiej. Oczywiście każdy przepis zawiera tabelę z informacjami o tym, jak przeliczyć posiłek!


KONKURS!

Na koniec niespodzianka!
Konkurs, w którym do wygrania są książki "Kuchnia polska dla diabetyków" i "Kuchnia świata dla diabetyków"

Aby wygrać jeden z dwóch egzemplarzy książki (losowo wybrany) wystarczy dokończyć zdanie
"Moim ulubionym produktem w kuchni jest...."
Miło mi będzie jeśli rozwiniesz swoją wypowiedź i uzasadnisz swój wybór (a może nawet podzielisz się jakimś prostym przepisem z jego wykorzystaniem?!).
Miło mi będzie jeśli polubisz na Facebooku stronę Cukromania oraz Wydawnictwo RM
Konkurs trwa od momentu opublikowania postu do 14 kwietnia 2017, do godziny 00:00)
Wyniki podam 15 kwietnia 2017 tak, żebyście mieli fajny prezent od Zajączka :) :) :)

AKTUALIZACJA: WYNIKI! Spośród wszystkich zgłoszeń, które otrzymałam różnymi kanałami postanowiłam wybrać jedną osobę tutaj na blogu i jedną na FB. Te osoby, zostaną/ły poinformowane bezpośrednio pod ich zgłoszeniem konkursowym :) Są to Ilona M. (zgłoszenie na blogu) i Edźka S. (zgłoszenie na FB)





Nowszy post Starszy post Strona główna

13 komentarzy :

  1. Zdecydowanie każda książka jest inna i to jest fajne, bo każdy może znaleźć coś dla siebie, a ta wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Karolina Szymusiak3 kwietnia 2017 13:46

    Moim ulubionym produktem w kuchni jest mąka kokosowa. Ma same zalety: jest pyszna, lekko słodka, ma mało węglowodanów, bogata w błonnik. Używam jej głównie do placuszków, które potem bez wyrzutów sumienia (i insuliny) mogę wcinać cały dzień. Czasami smażę naleśniki i robię tarty.
    Mój sprawdzony przepis na placuszki pochodzi ze strony I adore cinnamon - zmodyfikowałam go trochę pod siebie.

    Placuszki z mąki kokosowej
    składniki:
    - 40 g mąki kokosowej
    - 80 ml mleka
    - 3 jajka
    - 1-2 łyżki roztopionego oleju kokosowego (mój patent na szybkie roztopienie oleju - wkładam go do szklanki, a ją do garnka z zagotowaną wodą)
    - 1 łyżka syropu z agawy
    - 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

    W misce za pomocą trzepaczki łączę mleko, syrop z agawy, jajka i olej, dodaję do tego mąkę z proszkiem i odstawiam na chwilę żeby ciasto zgęstniało. Na rozgrzaną patelnię nakładam łyżkę ciasta, rozpłaszczam (najwygodniej mi to zrobić palcami J), przykrywam pokrywką i smażę na małym ogniu tak z 2-3 min. Przewracam na drugą stronę i smażę już bez przykrycia. Im cieńsze placki tym mniej czasu potrzebują na patelni.
    Czasami do ciasta dodaję łyżkę karobu.
    Placki są pyszne na ciepło (chociaż bardzo szybko stygną) jak i na zimno jako przekąska w ciągu dnia. Na śniadanie czasami serwuję je z musem z zmiksowanych truskawek.

    OdpowiedzUsuń
  3. My mieliśmy ostatnio taką małą próbkę, jak to jest na specjalnej diecie, bo Szymon przed badaniami przez trzy dni nie mógł jeść żadnych skrobi. Tylko 3 dni, a ja już nie wiedziałam, co wykombinować do jedzenia...

    OdpowiedzUsuń
  4. Żyć nie umierać4 kwietnia 2017 23:04

    Książek kucharskich mam w domu kilka, pewnie jakbym poszalała w księgarni, to dokupiła bym jeszcze jakąś :) Choć mało z nich korzystam, częściej wypróbowuję przepisy z netu lub z gazet :) Ale też sama lubię cosik tam modyfikować z różnymi daniami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim ulubionym produktem w kuchni jest marchewka, która jest
    warzywem całorocznym i dzięki temu mogę serwować swojej rodzinie
    nasze ulubione dania przez cały rok. Marchewkę podaję zarówno w
    słodkiej wersji jak ciasto marchewkowe lub marchewkę z cynamonem na
    maśle klarowanym, po dania wytrawne -np. duszoną z groszkiem,
    placki z marchewką i cukinią czy muffinki z marchewką, boczkiem i
    serkiem owczym. Walory zdrowotne marchewki dodatkowo doceniłam gdy
    dowiedziałam się, że syn ma problem z glukozą i insuliną i chyba
    intuicyjnie już wcześniej zaczęłam częściej stosować w naszej
    kuchni produkty z marchwi. Marchew spożywamy w każdej postaci –
    od surowej poprzez pieczoną, smażoną i gotowaną. Bardzo lubimy
    placuszki do których ścieram na tarce po jednej marchewce i pół
    cukinii, przyprawiam solą i pieprzem, dodaję łyżkę mąki
    jaglanej i ewentualnie jedno jajko ( bądź samo żółtko).
    Dokładnie mieszam składniki ze sobą i formuję placuszki na
    rozgrzanej patelni z olejem. Placuszki są bardzo łatwe do
    przyrządzenia i szybkie do schrupania – talerze w mig pustoszeją:)
    Dania z marchewki nie sposób by się znudziły – mogą być
    naprawdę różnorodne, marchewka może być serwowana samodzielnie
    bądź jako część potrawy i dowolnie przyprawiana – wszystko do
    niej pasuje i ona też nie pozostaje dłużna i wspaniale się
    komponuje z innymi składnikami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Konrad Dziurgot10 kwietnia 2017 21:52

    Moim ulubionym produktem są płatki owsiane.
    Pozatym że są jednym z najmniej przetworzonych produktów w polskiej kuchni, można z nich wyczarować np. batoniki owsiane:
    600g zmielonych w mikserze płatków + 700g zmielonego banana + dodatki, bakale wg. uznania -> piec w 200 stopniach przez 25 minut

    Pozatym owies sprowadzny z Niemec nie jest zanieczyszczony glutenem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Saszka Kołodziej14 kwietnia 2017 12:29

    Moim ulubionym produktem jest awokado - świetnie sprawdza się na "słodko" i na słono, zdaje egzamin na śniadanie, obiad i na deser :)
    Wykorzystuję awokado do zrobienia kremu 'czekoladowego' (banan, awokado i kakao), więc jest moim najlepszym pocieszeniem na wszystkie gorsze chwile ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jednym z moich ulubionych produktów jest szpinak. Lubię go ze względu na jego uniwersalność, pasuje zarówno do dań słonych jak i słodkich. Robię z nim zapiekanki, sałatki i inne przekąski czy jem na kanapce. Przygotowuję też smoothie i ciasto szpinakowe. Szpinak, którego nie lubiłam jako dziecko jest teraz zawsze w mojej lodówce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim ulubionym produktem w kuchni jest kasza jaglana. Gdyby odzwierciedlała prawdziwą wartość rzeczy, miałaby nie tylko kolor, ale i cenę złota. Ze wszystkich produktów jest zdecydowanie najzdrowsza. Jest jedną z najbardziej lekkostrawnych pokarmów zbożowych, ale jest też bogactwem witamin i składników mineralnych. Nie zawiera też glutenu. Dostarcza organizmowi cennej krzemionki ważnej nie tylko dla zdrowia, ale także dla urody, gdyż korzystnie wpływa na stan i wygląd skóry, włosów i paznokci. Zaleca się jako składnik diet oczyszczających. Można z niej wyczarować pyszne dania, zarówno słodkie jak i słone. Najlepiej zjadać ją na śniadanie. Taki posiłek wystarcza na długo, zaspokaja uczucie głodu. Ostatnio przyrządzam z kaszy jaglanej sernik, który nie tylko wybornie smakuje, ale też hamuje zapotrzebowanie na słodycze.
    SERNIK BEZ MĄKI, CUKRU I TWAROGU
    Składniki: 200 g kaszy jaglanej, 50 g miodu, 3 jajka, 500 ml kefiru, 2 garści żurawiny, rodzynek i wiórków kokosowych
    Wykonanie: Kaszę opłukać, aby pozbyć się zanieczyszczeń i posmaku goryczki. Wrzucić do garnka i zalać kefirem. Gotować na małym ogniu do całkowitego wchłonięcia nabiału, często mieszając. Ostudzić. Białka oddzielić od żółtek, białka ubić, a żółtka utrzeć z miodem na jasny krem. Ostudzoną kaszę wymieszać z żółtkami, wsypać bakalie i wymieszać z mikserem. Na koniec delikatnie dodać białka. Ciasto przelać do niewielkiej foremki. Piec ok. godz. w temp. 180 st. Dodając do 1/3 części ciasta łyżeczkę prawdziwego kakao, uzyskamy ciemny spód (wlewamy ją do foremki jako pierwszą). Gdy lekko zamieszamy- uzyskamy marmurek. Można dodać do ciasta banana lub starte jabłko z cynamonem uzyskując ciasto a'la jabłecznik.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję Ilona!! Jedna z książek serii "Kuchnia dla diabetyka" (losowo wybrany egzemplarz), powędruje właśnie do Ciebie!! Wystarczy, że podasz swój adres w wiadomości prywatnej (e-mail: cukromania@gmail.com) a zaraz po świętach wyślę nagrodę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dziękuję i już piszę do Ciebie na ww. adres:) Wesołych pogodnych świąt Wielkanocnych życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A kto wygrał drugą książkę?

    OdpowiedzUsuń