logo

Cukrzyca typu 1. Rodzinny poradnik cukrzycowy.

By | piątek, stycznia 11, 2019 Leave a Comment


Co mogę napisać na temat tej najbardziej aktualnej książki o cukrzycy typu 1. w Polsce? Dzisiaj opowiem dlaczego Cukrzyca typu 1. Rodzinny poradnik cukrzycowy jest inna, niż wszystkie książki o cukrzycy, które do tej pory przeczytałeś...

Wiele razy pisałam tutaj, że życie potrafi zaskakiwać. Dlatego, kiedy wydawnictwo PZWL, najstarsze w Polsce się ze mną skontaktowało i zaproponowało napisanie książki, nie mogłam w to uwierzyć!O pisaniu książek marzyłam już będąc nieco starszą dziewczynką. Kiedy dorastałam życie weryfikowało moje plany a marzenie o pozostaniu pisarką najpierw odeszło w cień, potem zarosło pajęczynami. Z czasem, jako dorosła kobieta, mama diabetyka mogłam się wyżywać w pisaniu na blogu. Kiedy urodził się Franek tak naprawdę zaczęłam tworzyć teksty, różne, na mnóstwo tematów.Napisać książkę? Nie miałam tyle odwagi. Po telefonie z Wydawnictwa zastanawiałam się długo czy jestem odpowiednią osobą. Czy poradzę sobie z tak trudnym zadaniem?Równocześnie z milionem wątpliwości w mojej głowie zaczęła się rodzić wizja tego co chcę napisać, co warto napisać i jak chcę napisać.
Dzisiaj mogę wam pokazać książkę, z której jestem naprawdę dumna. Miałam wiele swobody w jej tworzeniu i włożyłam w nią mnóstwo pracy. Przede wszystkim zależało mi na tym, by poradnik był prawdziwie rodzinny i tworzyły go osoby blisko związane z cukrzycą typu 1.
Oczywistym dla mnie było, że grafik nie może tworzyć nikt inny jak moja siostra, Julia - ciocia Franka. Mój mąż, który towarzyszył od początku do końca. Profesor Przemka Jarosz-Chobot - to był mój podstawowy warunek, że chcę mieć kogoś, kto obiektywnie, profesjonalnie i szczerze będzie brał udział w tworzeniu książki i pilnował mnie - zwykłej matki, którą czasami może za bardzo ponieść! Myślę, że wymagało dużej odwagi objęcie opieki merytorycznej i napisanie swoich opinii w książce tworzonej przez mamę diabetyka, edukatora, blogerkę. Okazało się jednak, że (przynajmniej ja tak czuję), wspólnie stworzyłyśmy książkę niezaprzeczalnie wartościową i wyjątkową!
Z perspektywy czasu widzę, że tworzenie Poradnika było dla nas wszystkich dużą przygodą, źródłem stresu, tarć, milionem pomysłów, ale też każdemu z nas wiele dała taka wymiana doświadczeń.
I tym właśnie jest ta książka - fuzją myśli, poglądów i wiedzy. Przeglądem wybranych przeze mnie i moim zdaniem najważniejszych zagadnień i problemów dotykających rodziny cukrzycowe w Polsce.
Jest szczerym wywodem na temat życia z dzieckiem przewlekle chorym i pokazaniem drogi, którą podąża współczesna rodzina cukrzycowa.
Tym, co dla mnie najważniejsze i najcenniejsze w książce - nie uciekliśmy od tematów trudnych i śliskich. Dotknęliśmy nie tylko problemów dzieci, ale i rodziców, całych rodzin. Staraliśmy się wskazać na postawy godne naśladowania, pisać o rzeczach, które warto przemyśleć. Wprost pisaliśmy o tym co trudne, wstydliwe i często bywa przemilczane.
Wszystko to, co trudne w naszym życiu i relacjach starałam się pisać lekkim, przystępnym językiem - "to nie będzie podręcznik stricte medyczny", przysięgłam sobie. Książka ma być bliska sercom czytelników i czytelnie konkretnie przekazywać im niezbędną wiedzę. Przygotować na długą drogę - maraton z cukrzycą typu 1., pokazać jak warto rozłożyć siły, które dziedziny leczenia rozwinąć i ulepszyć, a które poddać w wątpliwość.
Pisząc ją opieraliśmy się na ankiecie stworzonej przez nas, wynikach badań, podręcznikach medycznych, konsultacjach i wywiadach ze specjalistami. Rozmawialiśmy też z rodzicami, nauczycielami, osobami zupełnie nie związanymi z cukrzycą typu 1.
W środku znajdują się piękne grafiki - już samo wnętrze okładki jest rewelacyjne i nietuzinkowe, ale to pokażę w kolejnym wpisie!
I chociaż książka nosi tytuł, który przyszedł mi na myśl zupełnie naturalnie Cukrzyca typu 1. Rodzinny poradnik cukrzycowy, przesłanie, język i wiedza w niej zawarta jest przeznaczona nie tylko dla rodzin cukrzycowych. Warto, aby sięgnął po nią każdy, kto ma w swoim otoczeniu diabetyka.
Ma być nie tylko edukacją, ale również REEDUKACJĄ rodzin cukrzycowych, podręcznym wsparciem, przypominajką, drogowskazem w terapii cukrzycy.
Jeżeli chcesz się przekonać, czy warto ją przeczytać, zobacz poniższe przykładowe opinie o książce.
Zamówić możesz ją TUTAJ.

Część opinii na temat książki Cukrzyca typu 1. Rodzinny poradnik cukrzycowy. 

"Właśnie czytam Waszą książkę, którą dostałam pod choinkę. Jest piękna, tyle w niej miłości, zrozumienia naszej choroby. "
*** 
"Gratuluję Pani i Mężowi, właśnie skończyłam czytać książkę. Czyta się ją bardzo szybko i na wiele sytuacji otworzyła mi oczy." - nauczyciel nauczania początkowego
*** 
"Początek czytałam z "gulą w gardle" przypominając sobie każdą minutę spędzoną podczas 3 tygodniowego pobytu w szpitalu.... Ogólnie bardzo dobrze się ja czyta. Ale co najważniejsze - to pierwsza książka o cukrzycy którą czyta mój mąż!!! Ogólnie nasza rozmowa: 

M - kiedy wyszła ta książka? 

Ja - świeżak prosto z drukarni 
M - powinni ją dawać w szpitalu po rozpoznaniu...  
A prawda jest taka że szkoda ze nie kupiłam 2 szt bo czytamy na zmianę - kto pierwszy ten lepszy."
*** 
"Dobry wieczór
ściągnęłam Pani książkę w wersji elektronicznej i bardzo bardzo dziękuję za poświęcenie czasu na jej napisanie bo jest rewelacyjna"  
*** 
"Nasz dzień to 3. listopad tego roku, a Nela w Wigilię skończy 1,5 roku... Książka napisana dla nas, w idealnym czasie, emocje opadły, zaczynamy się edukować... "
*** 
"Jestem pod wrażeniem po przeczytaniu kilkunastu stron! Moja Lila w lutym będzie 3 lata po diagnozie, od tego czasu przeczytałam wszystkie możliwe poradniki na temat ct1, zwykle pisane trudnym medycznym językiem. Twój poradnik od początku wydaje mi się przystępny dla rodzica świeżaka."
*** 
"Przy rozdziale o diagnozie i przeżyciach rodziców płakałam jak bóbr... czułam to samo i żałuję że nie było jeszcze twojej książki , bo poczułabym się lepiej... "



Starszy post Strona główna

0 komentarze :