logo

Syrop z szyszek sosny

By | czwartek, czerwca 25, 2015 9 comments

W naszym domu gości od kilku lat. Czekamy, aż pierwsze szyszki zaczną wyrastać na sosnach. Wybieramy się na rodzinne zbieranie zielonych, ociekających sokiem i żywicą szyszek. Robimy z nich syrop, który zimą dodajemy do herbaty w okresach przeziębienia.

Lubię czerpać z natury to co najlepsze. Kocham nasz las, bo choć mieszkam w bloku, do pięknego lasu mam zaledwie 200 metrów. Spędzamy w nim dużo czasu a sezon zbieracki zaczynamy już na przełomie maja i czerwca. W tym roku z powodu pogody, szyszki sosnowe pojawiły się nieco później. Zdążyły jednak wyrosnąć, więc wczoraj wybraliśmy się na pierwszy zbiór, uważając oczywiście, żeby nie zniszczyć przyrody, nie połamać gałęzi. Na sumieniu mam jedno rozdeptane mrowisko, mrówki się odwdzięczyły - pogryzły mnie ;(

A teraz to co najważniejsze! Po co nam te szyszki? Oczywiście do zrobienia syropu! Jest słodki za sprawą cukru, ma wyjątkowy smak i kolor za sprawą tego, co z sosny najpyszniejsze! 
Stosujemy go:
- na przeziębienie - ból gardła, pojawiający się katar, kiedy wiemy, że coś niedobrego zaczyna się dziać
- zimą do herbaty w celu wzmocnienia naszej odporności
- kiedy chcemy szybko i skutecznie się rozgrzać

Jak go spożywamy?? Dodając do herbaty (nie gorącej!) lub wody albo po prostu 2-3 razy dziennie wypijamy po łyżeczce syropu.

Dlaczego syrop z sosny działa?

- witamina C - naturalnie wzmacnia odporność
- sole mineralne - mają wpływ na nasze kości i gospodarkę wodną organizmu
- cukry - dodają energii, są paliwem dla mózgu i całego organizmu
- flawonoidy - działają rozkurczowo, moczopędnie, naturalne przeciwutleniacze
- żywica - stymuluje odporność, wzmacnia organizm, działa przeciwmiażdżycowo

Wśród zwolenników syropu sosnowego możemy znaleźć tych, którzy uzyskują go:
- z młodych pędów sosny - takich, które są jeszcze bardzo młode i mają do 8-10cm długości. Zasypuje się je cukrem lub gotuje przez dłuższy czas.
- z młodych szyszek sosny - tak robimy od kilku lat i syrop jest naprawdę wspaniały! Oto przepis:

Syrop z szyszek sosnowych

1. Wybierz się do lasu i nazbieraj jak najwięcej szyszek sosnowych
2. Oczyść je odcinając ogonki i dokładnie wypłucz/umyj w letniej wodzie.
3. Na około 1-2 godziny namocz je w zimnej wodzie.
4. Przygotuj szklane słoje
5. Przecinaj szyszki na pół albo krój je w plasterki i wrzucaj do słojów.
6. Zasyp cukrem i wymieszaj potrząsając słojami - niech cukier znajdzie się wszędzie. Zalecana proporcja 1:1, czyli 1kg szyszek+1kg cukru
7. Odstaw słoje na parapet w miejscu, gdzie jest największe nasłonecznienie - niech zostaną tam około tygodnia.
8. Nie zakręcaj mocno słoików a jedynie przykryj je wieczkami, aby do szyszek dochodziło powietrze, ale nie wpadały robaki.
9. Każdego dnia poświęć chwilkę, żeby poruszać słojami - przelewaj w nich tworzący się syrop przez szyszki - w ten sposób uzyskasz go więcej i spowodujesz, że szyszki będą pleśniały.
10. Dokładnie obserwuj słoje - kiedy na wierzchu pojawi się pleśń, zawartość niestety trzeba wyrzucić.
11. Kiedy słoje wypełnione są syropem w przynajmniej 2/3, przelej syrop do szklanych butelek. Najlepiej przepuścić go przez drobne sitko lub pieluchę tetrową, aby był klarowny!












Nowszy post Starszy post Strona główna

9 komentarzy :

  1. Dzięki, jutro wyprawa do lasu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. udanej wyprawy :) uważaj na mrowiska hehe

      Usuń
  2. czy syrop jakoś pasteryzować? słoki z gotowym syropem zagotować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, ja zlewam do szklanych butelek (takich po piwie z korkiem) i wstawiam do lodówki. Spokojnie wytrzymuje mi aż do wiosny :) Nie wiem czy pasteryzacja jest w tym przypadku wskazana (być może syrop może stracić część swoich wartości), przyznam szczerze, że nigdy tego nie próbowałam :)

      Usuń
  3. Kurcze, to jest mega ciekawe! Jeszcze z szyszek niczego takiego cudnego nie robiłam. Jak w tym roku się nie uda, to za rok na stówę taki syropek przyrządzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już w lodówce mam 3 spore butelki :D

      Usuń
  4. u nas inna wersja syropu sosnowego, zbieramy młode pędy sosny (wróć: mąż zbiera hii), plus woda, gotowanie ich, cukier i potem w słoiki ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, to jest ta wersja bardziej pracochłonna. Jestem ciekawa czy właściwości syropu zależą od sposobu jego robienia....

      Usuń
  5. Czy zamiast cukru można stosować miód ( jakie proporcje ) !!

    OdpowiedzUsuń