logo

Aktywna majówka - cukrzyca na majówce cz.2

By | wtorek, maja 06, 2014 9 comments
Zachęcam Was do zwiedzenia razem z nami miejsc ciekawych i niesamowitych. Kraków i okolice to moim skromnym zdaniem miejsca, które warto pokazać dziecku. Dzisiaj chcę Wam pokazać jak świetnie Franio się bawił w miejscach, do których wrócimy na pewno jeszcze nie raz :) No to co? Zaczynamy?

Bzim Bzimki i sialoloty - oto, co moje dziecko kocha najbardziej. Swojego czasu, kiedy był nieco mniejszym berbeciem, regularnie jeździliśmy z nim do Pyrzowic na lotnisko, a tam ochom i achom nie było końca. Opalonych turystów witał z tarasu widokowego machając i krzycząc "locie, dziula sialolocie" :) No i teraz, kiedy jest już troszkę bardziej rozumny postanowiliśmy mu zrobić niespodziankę. Zabraliśmy go do Muzeum Lotnictwa Polskiego. Nie ukrywam, że sama latałam tam jak porąbana od samolotu do samolotu, zachwycając się każdym kolejnym modelem. Samoloty zrobione z drewna i płótna, z wielkimi bzim bzimkami, helikoptery i śmigłowce, w tym ten, którym przemieszczał się sam Święty - Jan Paweł II. Zresztą... co ja Wam będę pisać - sami zobaczcie!



Wrażenia naprawdę super!

Strzałem w dziesiątkę okazała się też wizyta w Ogrodzie Doświadczeń. Mówię Wam - super miejsce!! Pół dnia tam spędziliśmy na świeżym powietrzu biegając od jednego "eksperymentu" do drugiego :) Franek wszystkiego dotknął, wszystko wypróbował. Najbardziej podobało mu się to, co się kręciło oczywiście no i mega rury, przez które mogliśmy ze sobą rozmawiać! Polecam to miejsce każdemu - niezależnie od wieku dziecka. My bawiliśmy się tam świetnie!




No i oczywiście zaliczyliśmy wizytę w Krakowie. Franio zobaczył Smoka Wawelskiego. jego ciekawość podsyciła książeczka Wandy Chotomskiej "Smok ze smoczej jamy", którą czytaliśmy przed wizytą pod Wawelem :)

Spędzilismy naprawdę piękny czas razem. I wiecie co? Chyba było nam to potrzebne. Franio był taki szczęśliwy, że jesteśmy wszyscy razem, że nie ma mamy siedzącej przy komputerze, pracującego taty. Dla takich chwil i uśmiechniętej buźki dziecka naprawdę warto się starać :)


Nowszy post Starszy post Strona główna

9 komentarzy :

  1. Nie ma to jak aktywnie spędzony czas! Dzieciaki pochłaniają ogromne ilości wiedzy a potem padają na łóżko i śpią jak susły do rana :D Gratuluję udanej wycieczki i pozdrawiam :)

    http://mamablogujepl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, a potem tak jak Franio budzą się w środku nocy, żeby nam opowiedzieć o tym, co robiły w dzień :P

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Wcześniej nie wiedziałam nawet, że takie fajne miejsca są w okolicach Krakowa :)

      Usuń
  3. Po prostu super! Mam tylko małe ale - dlaczego Ciebie nie ma na żadnym zdjęciu??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeee... no bo ja je robiłam :P haha a tak serio, to ja nie lubię się fotografować, bo mój mąż robi mi zawsze niekorzystne ujęcia :P

      Usuń
    2. Tak się tłumacz! Następnym razem proszę focię mamy - koniecznie!!!

      Usuń