logo

Jak zrobić zakwas na barszcz czerwony wigilijny? Święta za pasem!

By | wtorek, grudnia 06, 2016 Leave a Comment

W tym roku świętami zaczęło nam pachnieć już 1 grudnia. Dzisiaj już zlewałam do słoików zakwas na barszcz. Walczę, aby nie dać się zwariować, ale póki przygotowania sprawiają mi przyjemność, nie zamierzam sobie ich odmawiać!

Grudzień na blogu upłynie błogo, pod znakiem jedzenia, przepisów i ciepłej atmosfery. Dwunasty miesiąc ma być ukoronowaniem tego roku, który (z małymi wyjątkami) był dla nas dobry i łaskawy. Nie mogę uwierzyć w to, jak wiele może się zmienić w ciągu kilku lat.
Nasze pierwsze po zdiagnozowaniu cukrzycy święta były okropne! Przepłakane, pełne stresu i żalu - do losu - bo tak chciał, do świąt - bo są, do Dzieciątka- bo nie przyniesie wymarzonego prezentu. Nieźle dały mi popalić i tak naprawdę wcale nie miałam ochoty ich obchodzić. Waga pod pachą, ustawienie babci, żeby nie życzyła nam wyzdrowienia, uszka, które stawały w gardle razem ze łzami.... Musiał minąć cały kolejny rok, żebym przed kolejnymi świętami powiedziała do męża: Nie będzie jak ostatnio! To nie będą nasze kolejne złe święta, ale najlepsze święta jakie uda nam się zrobić! I tak było. Nie ukrywam, że było łatwiej, bo i wiedzę miałam większą i byłam już bardziej pewna siebie.
Teraz znowu wymiatamy! Oczywiście pilnując pewnych zasad i przygotowując się odpowiednio do Wigilii i każdego świątecznego posiłku. Jak to robię napiszę w kolejnym poście :)
Dzisiaj za to skupiam swoją (i waszą) uwagę na wyjątkowym zakwasie z buraków. Idealnym na świąteczny barszczyk z uszkami (które będę robić i mrozić w przyszłym tygodniu!). Przed chwilą zlałam do słoików a to, co zostało wypiłam. Kiszenie buraków czerwonych trwa maksymalnie 7 dni i efekt jest naprawdę wspaniały, bardzo zdrowy, a przede wszystkim nie chemiczny. No i nie wymaga dużego nakładu pracy!! 
Jeśli przygotuje się większą ilość, spokojnie codziennie można wypijać codziennie filiżankę soku. Taki sok z kiszonych buraków jest niezwykle zdrowy i naprawdę smaczny! Picie go poprawia odporność, oczyszcza krew, zwiększa liczbę czerwonych krwinek, przeciwdziała miażdżycy, poprawia koncentrację, odkwasza organizm. Oto mój sposób na:

Zakwas z buraków

2 kg buraków
1 średnia cebula
10 ząbków czosnku
10 kulek ziela angielskiego
4 liście laurowe
3 łyżki soli (najlepiej kamiennej nie jodowanej)
1 łyżka cukru (nie jest obowiązkowa!)
skórka chleba żytniwgo na zakwasie/ogórek kiszony/4 łyżki soku z ogórków kiszonych lub kapusty
2l wody

1. Buraki (najlepiej ekologiczne) wyszorować. Nie obierać, tylko ściąć końcówkę od strony korzenia i naci. Przekroić na 4 części a potem każdą z nich pokroić na plasterki. Robić od razu w kamionce lub zwykłym, dużym garnku albo wielkim słoju!
2. Cebulę pokroić na plastry, ząbków czosnku nie obierać - przekroić na pół i wrzucić. Dodać liście laurowe, ziele angielskie.
3. Do przegotowanej i wystudzonej wody wsypać sól i cukier. Jeśli decydujemy się na zakwas na soku z ogórka to dodać sok, wymieszać i zalać buraki.
4. Na wierzch położyć skórkę chleba (jeśli decydujemy się na wersję z chlebem żytnim) lub dodać całego ogórka. 
5. Buraki docisnąć talerzem lub pokrywką. Nic nie może pływać na wierzchu, bo zacznie pleśnieć! Jeśli jest za mało wody to dolać.
5. Przykryć gazą i odstawić w ciepłe miejsce w kuchni na 5-7 dni
6. Codziennie kontrolować. Powstałą pianę zbierać łyżką. Jeśli na wierzchu chleba pojawi się pleść to go usunąć dokładnie i w zamian wlać 2-3 łyżki zakwasu z ogórków
7. Kiedy zakwas ma intensywny kolor i smak przypominający wodę z ogórków, zlać do szklanych słojów i włożyć do lodówki. Może tam spędzić nawet kilka tygodni!




Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze :